top

 

Start
Tomasz Mazur (1844-1907) - powstaniec styczniowy PDF Drukuj Email

 

Tomasz Mazur (1844 - 1907)

 

Urodził się w Szynwałdzie i tu spędził swoje dzieciństwo, po powstaniu styczniowym znalazł schronienie w Wielkopolsce. Tam założył rodzinę, pracował i tam zmarł. Pozostało po nim niewiele - zaledwie kilka pamiątek, w tym książka, w której zawarł wspomnienia z powstania i z zesłania na Syberię: Walka o wolność i pochód na Sybir. Opowiadanie wierszem, Kraków 1889, wydana pod pseudonimem Tomasz Ostrowski.

 

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur.jpg

Tomasz Mazur

 

Tomasz Mazur urodził się 6 grudnia 1844 roku w Szynwałdzie w pow. tarnowskim w rodzinie Jędrzeja (1820-1885, syna Wojciecha i Anny z domu Srebro) i Franciszki z Czarników (1825-1891, córki Wojciecha i Małgorzaty z domu Siemek). Rodzice Tomasza posiadali grunt o powierzchni 35 mórg. Rodziny Mazurów i Czarników od kilku pokoleń żyły w Szynwałdzie, zajmując się pracą na roli. Najstarszy syn Tomasz został wysłany do Tarnowa, aby pobierać nauki w gimnazjum. Tam jako szesnastolatek w 1861 roku włączył się w pracę tarnowskiej organizacji narodowej.

W chwili wybuchu powstania styczniowego w 1863 r. Tomasz miał 18 lat i nadal był uczniem gimnazjum tarnowskiego. Gdy zgłosił się do powstania, początkowo pracował w Tarnowie przy produkcji i przenoszeniu amunicji. Widział powracających z zaboru rosyjskiego rannych i uczestniczył w pogrzebach ofiar. W czerwcu sam zgłosił się do formowanego w ziemi tarnowskiej oddziału gen. Zygmunta Jordana.

20 czerwca 1863 r. powstańcy przekroczyli Wisłę stanowiącą granicę między Galicją a Królestwem Polskim. Zaatakowani pod Komorowem przez rosyjską konnicę, odpierali jej szarże salwami z broni palnej. Kolejny atak Rosjan zmusił powstańców do wycofania się przez Wisłę. Po przepłynięciu rzeki Tomasz Mazur został wzięty do niewoli przez patrol austriacki. Wraz z innymi jeńcami przez Szczucin i Dąbrowę został doprowadzony do Tarnowa, gdzie udało mu się zbiec. Dołączył wtedy do formowanego w okolicach Mielca oddziału Dionizego Czachowskiego. Pod dowództwem doświadczonego, otoczonego sławą pułkownika do serca młodego powstańca znów powróciły entuzjazm i wiara w odzyskanie przez Polskę wolności.

20 października 1863 r. oddział przekroczył granicę rosyjsko-austriacką na Wiśle i znalazł się w pobliżu miasta Osiek, gdzie zatrzymał się na popas. Po wyruszeniu w dalszą drogę powstańcy wpadli w rosyjską zasadzkę, w której została rozbita grupa kosynierów, zanim strzelcom i jeździe udało się odeprzeć atak wroga. Piechota po pogrzebaniu poległych schroniła się w lesie, a jazda wraz z dowódcą udała się inną drogą. Ponieważ zapadła noc i trudno było kontynuować marsz przez las, piesi strzelcy zatrzymali się na nocleg w niewielkiej osadzie na polanie, by przed świtem wyruszyć w dalszą drogę. Gdy o wschodzie słońca 21 października dotarli do wsi Jurkowice, zatrzymali się przy dworku dziedzica. Nie było jednak czasu na odpoczynek. Rozstawione straże zaalarmowały, że nadchodzi wróg, co zmusiło oddział do szybkiego zajęcia dogodnych pozycji do walki. Ataki wojsk rosyjskich na powstańców trwały cały dzień i przyniosły wiele ofiar. Rosjanie podpalili dwór i zabudowania wsi, zmuszając pozostałych przy życiu powstańców do poddania się. Grupa strzelców pod dowództwem kapitana Augusta Rosnera, w której walczył T. Mazur, zabarykadowała się w stajni. Wielu z nich zginęło, w tym dowódca. Strzelcy bronili się przez pewien czas, ale po podpaleniu budynku przez Rosjan zdecydowali się poddać.

Rozbrojeni powstańcy zostali doprowadzeni do więzienia w Staszowie, a stamtąd w kolejnych dniach przez Chmielnik, Kielce i Radom trafili do Warszawy. Po kilku dniach uwięzienia w warszawskiej cytadeli, 30 października 1863 r. grupę jeńców (wśród nich T. Mazura) wysłano transportem do Pskowa, a następnie do Włodzimierza, gdzie odbył się ich proces. Po dwumiesięcznym śledztwie Tomasz Mazur został skazany na 1 rok robót publicznych w kazańskiej rocie aresztanckiej oraz na pozbawienie wszelkich praw stanu. Skazańców przewieziono pociągiem do Niżnego Nowogrodu, skąd zimową porą dotarli pieszo do Kazania. Zgromadzeni w rocie aresztanckiej więźniowie, karmieni kapuśniakiem i ciemnym chlebem, niejednokrotnie bici, w miesiącach zimowych zatrudnieni byli przy usuwaniu śniegu i lodu z ulic miasta. Wraz z nastaniem wiosny wykorzystywano ich do rozładowywania statków pływających po Wołdze. Po roku, gdy T. Mazur spodziewał się, że zostanie uwolniony i powróci na ziemie polskie, w lutym 1865 r. wyrokiem sądu został skazany na pobyt na Syberii. Wraz z grupą innych skazańców popędzono go na wschód aż do Tiumeni. Tam więźniów załadowano na barki i rzeką przetransportowano do Tobolska. Po miesięcznym pobycie w mieście sybiracy otrzymali możliwość wyboru celu dalszej drogi: miasta Iszym, Omsk albo Tara. Tomasz Mazur wybrał tę ostatnią lokalizację. Skazanych przewieziono wozami do wybranego powiatu, przydzielono kwatery u chłopów i pozostawiono samych sobie. Było to latem 1865 r. Dopiero po 3 latach pobytu w powiecie tarskim, w 1868 r., Tomasz Mazur uzyskał zgodę na powrót do Galicji z obowiązującym dozgonnie zakazem wjazdu do Rosji.

Samotność młodego człowieka w czasie pobytu na Syberii spotęgowana była niemożnością komunikowania się z najbliższymi. W liście z września 1865 r. Tomasz zwierzał się przyjacielowi Alfredowi Dobrowolskiemu z Kolbuszowej: ''jak bolesno być pozbawionym w przeciągu dwóch lat posłania i odebrania listu [...] jestem zdrów i to tylko mię dręczy, że nie wiem, co się z Wami dzieje [...] pisałem list z tego samego miejsca do Ojca mego, lecz dotychczas nie otrzymałem odpowiedzi - pewno nie doszedł''. List ten został przekazany później rodzinie Mazurów, a następnie proboszczowi szynwałdzkiemu księdzu Tomaszowi Stańskiemu. Ten w grudniu 1865 r. zwrócił się w sprawie T. Mazura do księdza Ludwika Ruczki, którego starania przyczyniły się do uwolnienia młodego sybiraka w 1868 r.

Nie wiadomo, jak wyglądał powrót z zesłania, ani kiedy Tomasz Mazur znalazł się w Poznaniu. Musiało to być na początku lat siedemdziesiątych XIX w., gdyż w 1872 r. Mazur pracował już jako pomocnik w Aptece Pod Białym Orłem w Poznaniu. Mieściła się w kamienicy nr 41 przy Starym Rynku. Krąg znajomych dawnego sybiraka ograniczał się raczej do kontaktów zawodowych, a wolny czas wypełniała mu między innymi własna twórczość poetycka. W jednym z wierszy (zachowanych do dziś w rękopisie) zanotował: ''o samotności! towarzyszko moja, co mię troskliwie otaczasz dokoła [...] miło bawić się myślami i świętej ciszy otoczyć się kołem''.

 

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur-eleonora-halinka.jpg

Od lewej: żona Tomasza Mazura - Eleonora i jego wnuczka Halinka

 

Samotność tę przełamała 16-letnia Eleonora Glowalla, którą poznał na początku marca 1874 roku. Była córką Joachima, wytwórcy igieł przybyłego ze Słowacji, oraz Antoniny z domu Merczyńskiej. Ojciec Eleonory zmarł w 1866 roku w Poznaniu na cholerę, a owdowiała matka wyszła powtórnie za mąż i wychowywała liczne potomstwo z obydwu małżeństw. Eleonorą zaopiekowała się babcia Agata z Jakubowskich wraz ze swym drugim mężem, złotnikiem Walerianem Ertlem. 5 kwietnia 1875 roku Tomasz Mazur i Eleonora Glowalla wzięli ślub w poznańskiej farze. Nowożeńcy opuścili Poznań i osiedlili się w Ostrowie (obecnie Ostrów Wielkopolski), gdzie Tomasz założył na Rynku drogerię Pod Złotym Jeleniem. Sam wytwarzał sprzedawane produkty. W Ostrowie na świat przychodziły kolejne dzieci Mazurów: Jadwiga (ur. 1876), Zofia (ur. 1878), Wanda (ur. 1879), Kazimierz (ur. 1882), Czesław (ur. 1885) oraz Irena (ur. 1888). Tomasz Mazur włączał się też w życie polskiej społeczności miasta. Działał w kole śpiewaczym, Towarzystwie Czytelni Ludowych, a także w poznańskiej filii Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie.

 

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur-ostrow-drogeria.jpg

Kamienica przy Rynku 21 w Ostrowie Wielkopolskim. Pocztówka wydana z okazji jubileuszu 25-lecia drogerii Tomasza Mazura

 

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur-ostrow-rynek.jpg

Ta sama kamienica - obecnie

 

W 1886 r. Tomasz Mazur odbył podróż do Galicji. Pozostały po niej 2 wiersze, w których spisał wrażenia z wycieczek w Tatry 21 i 22 lipca 1886 roku w towarzystwie profesora Franciszka Majchrowicza z Sanoka oraz przewodnika Jana Stopki z Zakopanego. Być może przy tej okazji Tomasz odwiedził też krewnych w Szynwałdzie. W rodzinnej wsi mieszkali przecież jego matka, bracia Bernard i Piotr oraz siostry Helena Jop i Małgorzata Chrupek z licznymi rodzinami. W tym czasie urodziły się też bratanice Tomasza, późniejsze siostry służebniczki starowiejskie: Agnieszka Mazur (1885-1905) i Maria Róża Mazur (1886-1976).

Wydawało się, że życie rodziny Mazurów w Ostrowie będzie toczyć się ustabilizowanym torem. Dzieci stopniowo usamodzielniały się. Jadwiga wyszła za mąż za lekarza, dra Stanisława Maeusela i w 1899 r. urodziła córkę Halinę. Kazimierz rozpoczął praktykę w aptece Dzierzgowskiego w Poznaniu. Wanda podjęła naukę w konserwatoriach w Berlinie i w Paryżu, by później zostać nauczycielką gry na fortepianie. Cieniem na rodzinie położyła się jedynie śmierć Czesia w 1894 roku.

 

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur-karta1b.jpg

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur-karta1a.jpg

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur-pocztowka.jpg

Korespondencja rodzinna

 

Jednak Tomasz stopniowo podupadał na zdrowiu. W 1904 r. odsprzedał działającą przez 29 lat drogerię Franciszkowi Anczykowskiemu, następnie zakupił w Poznaniu hurtownię wód. Sprzedawał w niej wodę destylowaną, mineralną oraz lemoniady. W 1906 r. rodzina Mazurów przeniosła się do Poznania i zamieszkała przy ul. Wielkie Garbary 8 (obecnie ul. Garbary 41). Ze względu na pogłębiającą się chorobę Tomasza prowadzeniem firmy musiała zająć się Eleonora. Jednak kuracje nie pomogły i 7 lutego 1907 r. Tomasz Mazur zmarł w wyniku choroby nerek. Pochowano go w grobowcu rodzinnym w Ostrowie.

 

b_500_400_16777215_0___images_stories_ludzie_mazur-tomasz_t.mazur-garbary.jpg

Kamienica przy ul. Garbary 41 w Poznaniu

 

Żona T. Mazura, która dożyła 92 lat (zmarła w Poznaniu w 1949 r.), była dumna z przeszłości męża i pieczołowicie przechowywała napisaną przez niego książkę. Dopiero podczas II wojny światowej Eleonora Mazur spaliła posiadane materiały opowiadające o udziale Tomasza w powstaniu styczniowym, obawiając się represji ze strony hitlerowców. Tylko nieliczne egzemplarze Walki o wolność zachowały się w bibliotekach, m. in. w Bibliotece Jagiellońskiej.


Dziękujemy serdecznie Pani Joannie Pietrowicz - autorce tekstu, za możliwość publikacji

Historia Tomasza Mazura została opublikowana w Kronice Wielkopolski nr 1(153) 2015 - Joanna Pietrowicz ''Tomasz Mazur - Z Galicji przez powstanie styczniowe do Wielkopolski''


 

Stare fotografie

x-pd-szynwald-szkola-1975-0001a.jpg

Jesień w Szynwałdzie

jesien-2017_IMG1396.jpg

Wydarzenia

  

  

  

  




bottom

© Anna Mądel   2009-2017   Strona wykorzystuje pliki cookies